<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>blog.dav4.pl</title><link>http://blog.dav4.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 16:50:35 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Tunel SSH do serwera za NAT-em</title><link>http://blog.dav4.pl/2012/01/07/tunel-ssh-do-serwera-za-nat-em/</link><description>&lt;p&gt;Wczoraj zaszła potrzeba połączenia się z terminalem kumpla (HP T5500) który podłączony jest do jego routera. Kumpel nie posiada łącza z publicznym adresem IP, jest za NAT-em. Po chwili wygooglowałem sposób na stworzenie takiego połączenia i zapisuje tutaj jak to uczynić, aby nie zapomnieć...&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Na początek musimy nawiązać połączenie z zdalnego komputera z naszym komputerem, w moim przypadku połączenie musiał zestawić kumpel, robimy to tak:&lt;br&gt;
&lt;b&gt;ssh -R 19999:localhost:22 user@naszserwer.com&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
Zamiast 19999 podajemy port który mamy odblokowany w firewallu na naszej maszynie która ma publiczne IP, user@naszserwer.com jak można się domyślić jest to użytkownik i adres naszej maszyny/shella/whatever z publicznym IP.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Gdy już się zalogujemy, zostawiamy nawiązaną sesję na zdalnym komputerze. Teraz na maszynie z którą został nawiązany tunel klepiemy to:&lt;br&gt;
&lt;b&gt;ssh localhost -p 19999&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
podmieniając port na taki jak wcześniej. W efekcie został nawiązany tunel na ustalonym porcie, który na terminalu(maszynie za NAT-em) został niejako przekierowany na port SSH - 22.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
...może w tym 2012 roku będę więcej pisał :&amp;gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 07 Jan 2012 19:10:36 +0100</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2012/01/07/tunel-ssh-do-serwera-za-nat-em/</guid><category>Linux</category><category>Ogólne</category><category>ssh</category><category>tunel</category><category>nat</category></item><item><title>FreeDNS - subdomeny i Google Apps</title><link>http://blog.dav4.pl/2011/01/31/freedns-subdomeny-i-google-apps/</link><description>&lt;p&gt;W dzisiejszym wpisie postaram się przybliżyć konfiguracje rekordów DNS własnej domeny w serwisie Freedns.42.pl(dawniej freedns.sgh.waw.pl). FreeDNS.42pl to serwis udostępniający darmowe serwery DNS wraz z ciekawym panelem, dostępnym po Polsku, oczywiście jak mówi sama nazwa – wszystko to mamy za darmo. Wiele serwisów hostingowych oferuje konfiguracje rekordów DNS, jednak nie każdy lub nie każdy umożliwia skonfigurowanie wszystkich rekordów. Skorzystać z FreeDNS możemy zawsze, nawet gdy posiadamy wypasiony hosting z konfiguracją rekordów DNS i skonfigurowanymi subdomenami, lub gdy korzystamy z darmowego hostingu np.CBA.PL – ważne aby można było podpiąć własną domenę(chociaż dostępne mamy też przekierowania...).&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
Pierwszym krokiem jest założenie konta na freedns.42.pl, następnie utworzenie strefy. Nazwa strefy to nazwa naszej domeny. Typ strefy to oczywiście Podstawowy – gdyż FreeDNS będzie od teraz naszym głównym i zapasowym serwerem DNS. FreeDNS może być też tylko serwerem zapasowym, jednak nie o tym dziś będzie.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;Nie zapomnijmy zmienić serwery DNS u naszego operatora domeny na fns1.42.pl i fns2.42.pl ;)&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
Po stworzeniu strefy przechodzimy do jej edycji – klikamy w „Modyfikuj strefę” na górnej belce, następnie wybieramy naszą strefę. Ukazuje nam się właściwy panel konfiguracyjny, w dodatku ładnie opisany:)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;1&lt;/b&gt;. Jako pierwszy przykład pokaże w jaki sposób skonfigurować aby nasze domeny i subdomeny kierowały pod DNS naszego hostingu. Jest to typowy scenariusz z którym każdy pewnie będzie miał do czynienia. Nie jestem pewien czy taka konfiguracja jest w 100% poprawna, ale u mnie działa :) Dla przykładu posłużymy się domeną mojadomena.pl która będzie kierowała na NS1 pewnego serwisu hostngowego na którym mamy już ustawioną domene w panelu. Ja wykorzystałem do tego celu rekord A, jednak do konfiguracji tego rekordu musimy posiadać adres IP serwera NS1 – aby jak najszybciej go poznać wystarczy wykonać polecenie ping – w przypadku ns1.cba.pl IP to 95.211.92.27. Następnie tworzymy rekord jak na poniższym screenie.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/1.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/1.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Jak widać na screenie – nasza domena mojadomena.pl(znak @ oznacza naszą domene - strefe) oraz jej 2 subdomeny (subdomena.mojadomena.pl i subdomena2.mojadomena.pl) są podpięte do cba.pl natomiast subdomena blog.mojadomena.pl kieruje na Jogger.pl – ten przykład oparty jest na mojej konfiguracji gdyż też korzystam(jeszcze) z cba.pl i Jogger'a ;)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Zapisujemy ustawienia, w ciągu 15 minut strefa powinna zostać odświeżona o czym zostaniemy poinformowani mailem, adres powinien zacząć działać po kilku minutach lub kilku godzinach – wszystko zależy od DNSów naszego ISP.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;2.&lt;/b&gt; Jako drugi przykład konfiguracji pokaże w jaki sposób zrobić subdomene która będzie kierowała na nasze prywatne, domowe, IP – oczywiście jeżeli nasz ISP udostępnia nam publiczne IP. Opiszę mój przykład czyli przypadek z zmiennym IP na łączu ADSL z routerem. Do tego celu najlepiej utworzyć alias w DynDNS.com – opisy łatwo znaleźć w Internecie, być może już opisywałem takie coś na przykładzie no-ip.com. Następnie pobieramy klienta bądź konfigurujemy router do pracy z dyndns.com wpisując nasz alias, login i hasło i gdy mamy już działający alias DynDNS kierujący na nasze IP możemy przystąpić do konfiguracji rekordu CNAME w panelu FreeDNS.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Mamy naszą domenę mojadomena.pl i chcemy do niej utworzyć subdomenę 'home' aby adres home.mojadomena.pl kierował nas pod nasz DynDNS czyli dla przykładu 'mojdom.dyn-dns.org'. Rekord CNAME będzie wtedy wyglądał następująco:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/2.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/2.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Nie zapomnijmy o kropce na końcu naszego DynDNSa gdyż jest on poza naszą strefą jak czytamy z podpowiedzi.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Jednak gdy posiadamy w domu łącze z stałym adresem IP(np.123.123.123.1), zamiast rekordu CNAME tworzymy nowy rekord A, wyglądający następująco:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/3.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/3.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Czyli podobnie jak w pierwszym przypadku. Zapisujemy i czekamy na efekty :)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;3&lt;/b&gt;. Jako trzeci i już ostatni przykład wykorzystania FreeDNS pokaże jak skonfigurować domenę do współpracy z Google Apps – krótko mówiąc utworzymy poczte w naszej domenie :)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Zaczynamy od utworzenia konta Google Apps (&lt;a href=&quot;https://www.google.com/a/cpanel/domain/new&quot;&gt;https://www.google.com/a/cpanel/domain/new&lt;/a&gt;) – wybieramy konto darmowe – będziemy mogli utworzyć na nim do 50 kont email w naszej domenie – przeciętnemu userowi powinno to wystarczyć ;) Po utworzeniu konta należy konto zweryfikować – najszybciej jest umieścić pliczek html z panelu na naszym serwerze ;) Po zweryfikowaniu możemy uruchomić usługę Google Mail w panelu i przejść do konfiguracji DNS. Pokaże teraz screeny moich ustawień które działają u mnie bez problemu już jakiś czas :)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Konfiguracja rekordów MX:&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/4.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/4.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Konfiguracja rekordu TXT – jest wymagany aby mechanizmy anty-spamowe przepuszczały wiadomości – lub jakoś tak ;) Oczywiście w miejsce Dav4.pl wstawiamy własną domenę.&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/5.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/5.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Możemy sobie skonfigurować jeszcze takie jak by subdomeny – przekierowania kierujące bezpośrednio do naszych usług google – ja utworzyłem sobie takie aliasy do wszystkich usług: mail.dav4.pl ; calendar.dav4.pl ; docs.dav4.pl etc. Konfiguracja wygląda u mnie następująco:&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/6.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/31.1.11/6.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Po zapisaniu ustawień odczekajmy nieco dłużej niż poprzednio dla pewności. Potem spróbujmy wysłać sobie maila z innej poczty – jeżeli wróci – oznacza to że musimy jeszcze poczekać lub sprawdzić ustawienia. W panelu google apps (&lt;a href=&quot;http://www.google.com/apps/intl/pl/business/index.html&quot;&gt;http://www.google.com/apps/intl/pl/business/index.html&lt;/a&gt;) możemy dodawać kolejnych użytkowników – nowe maile.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;Na koniec taka porada – jeżeli braknie nam pól np. dla naszych subdomen to w ustawieniach możemy zwiększyć ich ilość.&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Myślę że ten wpis może komuś się przydać, gdyż sam dużo Googlowałem aby sobie to wszystko ładnie ustawić.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 31 Jan 2011 15:03:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2011/01/31/freedns-subdomeny-i-google-apps/</guid><category>Ogólne</category><category>dns</category><category>freedns</category><category>google</category><category>apps</category></item><item><title>Moje boje z domowym serwerem</title><link>http://blog.dav4.pl/2010/12/18/moje-boje-z-domowym-serwerem/</link><description>&lt;p&gt;Jakiś czas temu w moje ręce wpadł archaiczny już komputerek(pentium 2 400mhz, bodajże 128mb sdram). Jako że chodzę do technikum informatycznego, dostałem od kilku znajomych resztę części (kilka kości sdram, hdd 10gb, kartę sieciową) i tak oto miał powstać serwer domowy. Miał on zasysać pliki(np. różne Linuxy ;) w nocy, a dodatkowo pełnić funkcję serwera http, php, mysql, miała to być maszyna do nauki Linuxa i programowania i tak rzeczywiście było. Pełnił on różne funkcję, ale najważniejszą jego funkcją było sprawdzanie czy na stronie lockerz.com odbywa się wymiana nagród. Używałem do tego celu zmodyfikowanego przez mnie pythonowego skryptu RestockerZ. Powiadamiał on mnie i znajomych przez GG a mnie dodatkowo pikaniem z głośnika systemowego. Mój bot zostawał odpalany w dniach wielkiego oczekiwania i komputer dawał sobie radę, do czasu gdy padł w nim zasilacz. Na początku myślałem że to dysk twardy bo było słychać jak przestaje szumieć i w tym samym momencie tracę połączenie via ssh ale po diagnozie okazało się że winowajcą jest zasilacz. Tamten dysk 10GB od czasu rozpoczęcia zwiech spowodowanych zasilaczem nie pożył już długo, jego miejsce zajął IBM 15GB. Nie musiałem długo szukać, aby dostać od znajomego zasilacz, tym zasilaczem był CODEGEN(&lt;i&gt;tak, wiem jakie to zasilacze…&lt;/i&gt;) i na tym zasilaczu komputer działa jako tako do dnia dzisiejszego, tzn. działa kiedy go włączę bo na tym zasilaczu boję się zostawić go nawet na noc. W dodatku oba dyski ciche nie są. Dostałem też kartę wifi(B) na PCI którą usiłowałem odpalić pod Debianem aby komputer przełożyć w przyszłości w inne miejsce, niestety bezskutecznie. Skoczyło się na tym że zainstalowałem na tym sprzęcie Windowsa XP PRO i jako tako daje sobie radę, ale osobiście doszedłem do wniosku że mój stacjonarny PC spokojnie sobie radzi z Ubuntu i Win7 to i z funkcjami które wykonywał serwer też sobie poradzi, nie jest to coś aż tak wymagającego. W dodatku będzie ciszej. Prace nad serwerem zostają zakończone, jednak zostałem poproszony o napisanie jak skonfigurować XP pod taki serwer a także jak uruchomić komputer bez klawiatury i właśnie o tym dziś napiszę ;)&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/18-12-10/SDC14200.JPG&quot;&gt;&lt;br&gt;
Jeżeli widzimy taki, lub podobny komunikat podczas gdy uruchamiamy komputer bez podłączonej klawiatury, a na przykład chcemy go schować w jakimś miejscu(pamiętajcie o odpowiedniej wentylacji ;) mamy kilka wyjść:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
1. Wyłączenie w BIOSie opcji która odpowiada za kontrolowanie błędów i wstrzymywanie dalszego uruchamiania komputera do czasu naciśnięcia klawisza(Halt on..) . U mnie jest ona tu:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/18-12-10/SDC14196.JPG&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/18-12-10/SDC14197.JPG&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Przy okazji możemy poszukać w opcjach zasilania opcji odpowiedzialnej za to czy komputer ma się uruchomić po powrocie zasilania(AC Back Function) i skonfigurować wedle uznania.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
2. Jeżeli nie posiadamy w BIOSie tej funkcji (a czasami jej niema, szczególnie w tych markowych komputerach np. HP) to pozostaje nam rozkręcić starą, nie używaną klawiaturę, odłączyć od kontrolera tasiemkę i powstały kontroler z kablem zapakować w coś(np. w gumki termokurczliwe) i schować obok naszego serwera lub do jego wnętrza.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
3. Jeżeli posiadamy licencję na lutownicę można jeszcze spróbować &lt;a href=&quot;http://www.mp3car.com/vbulletin/faq-emporium/62621-faq-fooling-pc-think-keyboard-plugged.html&quot;&gt;tego&lt;/a&gt; :D&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;Konfiguracja Windows XP do pracy jako domowy serwer:&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
W niektórych przypadkach Windows XP w domowym serwerze może mieć sens. Nie każdy chce się uczyć Linuxa i bawić się w konsoli, skoro można to wyklikać. Windows XP nie ma też znów aż tak wielkich wymagań w dobie dzisiejszych komputerów, bez problemu poradzi sobie z uTorrentem, jDownloaderem, udostępnianiem plików i drukarek w sieci na starszym sprzęcie(mój sprzęt zdecydowanie jest za stary) bądź na jakieś niedrogiej platformie opartej o procesor Intel Atom. Powstał nawet Windows Home Server oparty o Windows Server 2003 który jest właśnie kierowany do domowych serwerów - NASów, które mają przechowywać pliki ale też zarządzać całą siecią domową. Niestety ten system trudno kupić w Polsce ;/ Może nowa wersja oparta o 2k8r2 to zmieni ? Zobaczymy.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;1. Wyłączanie niepotrzebnych usług.&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
Klikamy w Start → Uruchom → wpisujemy „&lt;b&gt;services.msc&lt;/b&gt;” → OK. Pojawia nam się konsola MMC. Odnajdujemy tutaj usługi z których na pewno nie będziemy korzystać. Zwolni nam to troszkę ramu. Polecam wyłączenie usługi Kompozycje, Usługi indeksowania i Windows Audio. W razie potrzeby można wyłączyć inne usługi, ale nie przesadzajmy bo mogą być problemy ;) Najpierw zapytajmy wujka Google czy daną usługę można wyłączyć.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;2. Uruchamianie Pulpitu zdalnego.&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
Przechodzimy do Panelu Sterowania, następnie do apletu System, zakładki Zdalny. Tam zaznaczamy drugą fajkę, możemy tam też skonfigurować użytkowników którzy będą mieć dostęp zdalny.&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/18-12-10/zrzut_ekranu-4.png&quot;&gt;&lt;br&gt;
Nie zapomnijmy o tym, że nasz komputer musi mieć stałe IP lub przydzielane z routera po adresie MAC, no i pamiętajmy też o odblokowaniu w routerze portu 3389 jeżeli chcemy mieć dostęp z zewnątrz. Konto musi posiadać hasło. Aby dostać się zdalnie z innego komputera w sieci należy uruchomić klienta Pulpitu Zdalnego, którego znajdziemy w menu start – programy - akcesoria – Podłączanie Pulpitu Zdalnego. Tam podajemy adres IP naszego serwera i nawiązujemy połączenie. Jeżeli wydajność RDP nas nie zadowala możemy skorzystać z innych rozwiązań:&lt;br&gt;
- VNC&lt;br&gt;
- TeamViewer(umożliwia zestawianie połączenia nawet będąc zza NATem, wewnątrz LANu nie korzysta z swoich serwerów, poza owszem ;)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;3. Ustawianie automatycznego logowania&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
W niektórych przypadkach może zajść potrzeba automatycznego zalogowania użytkownika w systemie, np. aby odpalił się jDownloader lub aby sterowniki nawiązały połączenie wfi(te które mają własny panel i nie korzystają z usługi konfiguracji zerowej sieci bezprzewodowej uruchamiają się dopiero po zalogowaniu). Windows automatycznie loguje użytkownika bez hasła, ale my musimy posiadać hasło ze względu na RDP(P. Zdalny) i komputer o nie woła, ale jest na to sposób. W okienku Uruchom wpisujemy „&lt;b&gt;control userpasswords2&lt;/b&gt;”. Odznaczamy tam pierwszą fajkę, klikamy OK. Powinien pojawić się monit o wpisanie hasła a więc je wpisujemy. Od teraz system automatycznie będzie logował użytkownika.&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/18-12-10/zrzut_ekranu.png&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;4. Konfiguracja interfejsów www.&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
Programy takie jak jDownloader czy uTorrent posiadają swój interfejs www. Nie będę tutaj opisywał konfiguracji tych programów, jest to dość proste, pamiętajmy tylko aby interfejsy pracowały na różnych od siebie portach, oraz aby zapora tych portów nie blokowała. Aby dostać się zdalnie do panelu uTorrent na serwerze o IP 192.168.1.20 pracującym na porcie 88 wpisujemy w pasku adresu: &lt;b&gt;192.168.1.20:88/gui&lt;/b&gt;. W przypadku jDownloadera który pracuje np. na porcie 8989 wystarczy &lt;b&gt;192.168.1.20:8989&lt;/b&gt;.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;b&gt;5. Zabezpieczenie serwera.&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
Nic nie stoi na przeszkodzie aby nasz serwer był również routerem. W windows XP banalnie można połączenie internetowe udostępnić. W dodatku istnieją programy do konfiguracji prędkości klientów, nie jest to może zbyt wydajne i bezpieczne rozwiązanie ale bardzo proste w konfiguracji. W takim wypadku polecam instalację pakietu antywirusowego wraz z zaporą np. Comodo Internet Security. Jeżeli nasz serwer będzie zza NATem naszego routera powinien wystarczyć prosty antywirus np. AVG lub Avira. Zaporę można(choć nie trzeba) pominąć i korzystać z systemowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 18 Dec 2010 14:07:41 +0100</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2010/12/18/moje-boje-z-domowym-serwerem/</guid><category>Homeserwer</category><category>windows</category><category>xp</category><category>server</category><category>serwer</category><category>rdp</category><category>jdownloader</category></item><item><title>Serwer na Debianie - dostęp zdalny</title><link>http://blog.dav4.pl/2010/09/06/serwer-na-debianie-dostep-zdalny/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;https://www.dyndns.com/images/site/victor/dyndns_logo.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;O napisanie tego wpisu poprosiła mnie pewna osoba która czytała poprzednie moje wpisy na temat domowego serwera. Dziś poruszę temat zdalnego dostępu do naszego serwera, kontroli nad nim oraz sprawdzania czy jest &quot;online&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ważnym aspektem tej instrukcji jest sposób połączenia serwera z Internetem - chodzi tutaj głównie o to czy posiadamy publiczne IP oraz jeżeli jest publiczne to czy jest ono stałe czy zmienne. Wszystkich tych informacji dowiemy się od naszego ISP. Przykładowa Neostrada(i podobne czyli Netia, Orange FreeDom, Blueconnect stacjonarny) czyli łącze w technologi ADSL oferuję nam zmienne publiczne IP - oznacza to że przy każdym połączeniu z siecią(lub co 24h) otrzymujemy inne IP, ale przez to że jest publiczne nasz serwer może być widziany z zewnątrz. Jeżeli jesteśmy już w sieci lokalnej(np. osiedlowej) to najprawdopodobniej jesteśmy zza NATem i posiadamy prywatne IP które z zewnątrz nie jest widoczne. W takiej sytuacji pozostaje nam tylko poprosić administratora tej sieci o przekierowanie portów z waszego IP serwera na świat.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Ja dziś opiszę moją sytuację - czyli Orange Freedom(zmienne, publiczne IP) + router TP-LINK TD-W8901G. Wiele routerów takich firm jak Edimax, Planet, Modecom czy Pentagram mają zbliżony interface do interface'u mojego routera gdyż są zbudowane na podobnych układach. Do routera mam podłączone kabelkiem sieciowym 2 komputery: stacjonarny oraz serwer. Po WIFI podłączony mam w obecnej chwili tylko telefon jednak nic nie stoi na przeszkodzie aby nasz serwer który jest np. na strychu był podłączony bezprzewodowo - o tym jak skonfigurować Debiana do pracy w sieci WIFI znajdziecie na blogu &lt;a href=&quot;http://kubofonista.net/&quot;&gt;Kubofonisty&lt;/a&gt; lub u Wujka Google'a ;)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Router powoduje że wszystkie moje urządzenia są zza NATem, dlatego na routerze należy odblokować/przekierować porty usług do jakich chcemy mieć dostęp z zewnątrz. Trzeba tutaj jeszcze wspomnieć o tym, że nasz serwer musi mieć ustawione IP na sztywno a nie pobieranie z serwera DHCP - no chyba że nasz router posiada tablice dhcp z możliwością przypisania &lt;i&gt;mac &amp;lt;--&amp;gt; IP&lt;/i&gt;, mój router &quot;już&quot; tego nie posiada - ta opcja znikła w najnowszym firmware dlatego też ustawiłem IP w &lt;i&gt;/etc/network/interfaces&lt;/i&gt; ;) Kolejną sprawą jest ustalenie na jakim interfejsie PVC mamy skonfigurowane nasze połączenie Internetowe(nie wszystkie routery posiadają listę profili PVC) - w przypadku Polskich łącz standardowo jest to PVC2(VPI/VCI=0/35) jednak ja skonfigurowałem router do pracy na trybie PVC0 - wtedy połączenie Internetowe jest szybciej nawiązywane(a tak przynajmniej było na starszych FW), aby skonfigurować router aby pracował na PVC0 musimy wpisać w PVC2 wymyślone wartości VPI i VCI(których nie ma w żadnym innym profilu PVC) a następnie w PVC0 ustawić takie, jakie były wcześniej w PVC2 czyli 0 i 35.&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/1.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/1.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Teraz możemy przejść do zakładki &lt;b&gt;Advanced setup -&amp;gt; NAT -&amp;gt; PVC0(lub PVC2) -&amp;gt; Virtual Server&lt;/b&gt;. Tutaj możemy ustalić które porty i z jakiego IP chcemy wypuścić na świat. Aby przykładowo udostępnić stronę www z naszego serwera musimy odblokować port 80 - http. Wyglądało będzie to tak:&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/2.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/2.png&quot;&gt;&lt;/a&gt; Możemy też po prostu z listy wybrać &quot;HTTP_SERVER&quot; ;) Przyciskiem SAVE zapisujemy zmiany. Oto moja konfiguracja: &lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/3.png&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/screens/blog/3.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Ok, od teraz nasza strona na serwerze(standardowo słynny napis &quot;It works!&quot;) powinien się wyświetlać po wpisaniu naszego IP(mi się wyświetlał;) - oczywiście jeżeli na naszym serwerze mamy zainstalowany apache(lub np. ngnix) ale uważam to za oczywistą oczywistość gdyż w poprzednich wpisach to pokazywałem ;)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
IP trudno zapamiętać, tym bardziej jeżeli zmienia się ono co 24h - z pomocą przychodzą nam usługi takie jak Dyndns.com lub no-ip.com. Takie oto usługi pozwalają nam utworzyć za darmo domenę(a raczej alias, hostname ;) który zawsze, będzie kierował na nasz aktualny adres IP. Zasada działania jest prosta - router lub klient pod OS co pewien, ustalony przez nas czas wysyła nasze aktualne IP do serwisu a tam to IP jest zapisywane w naszej konfiguracji profilu.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Mój router jest kompatybilny z tą pierwszą usługą. Aby skonfigurować go do pracy z tym serwisem zakładamy konto na dyndns.com, następnie przechodzimy do: My Account -&amp;gt; &lt;a href=&quot;https://www.dyndns.com/account/services/hosts/add.html&quot;&gt;Add Host Services&lt;/a&gt; . Po utworzeniu naszego aliasu przechodzimy do panelu routera do zakładki Access Management -&amp;gt; DDNS i wypełniamy pola danymi zgodnymi z danymi wpisanymi w Dyndns. Po utworzeniu i zapisaniu danych w panelu dyndns.com po wejściu w &quot;My Hosts&quot; powinniśmy ujrzeć nasze aktualne IP.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Metoda opisana wcześniej jest dosyć prosta, jednak czasami gdy poprzez TELNET wywołuje komendę &quot;adsl wan reset&quot; aby zmienić IP to usługa DDNS na routerze pada - świadczy o tym zapis w logu i brak wyświetlenia strony po wpisaniu swojego adresu dyndns, dlatego też na wszelki wypadek na samym serwerze też uruchomiłem taką funkcję, tyle że na no-ip.com.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Sposób instalacji jest podobny - rejestrujemy się na no-ip.com, w zakładce &quot;Hosts/Redirects&quot; tworzymy nowy &quot;host&quot; z domyślnymi ustawieniami i wymyślonym przez nas aliasem a następnie na naszym serwerze wydajemy komendę:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;i&gt;apt-get install noip2&lt;/i&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Podczas instalacji zostaniemy poproszeni o podanie bodajże maila i hasła do naszego konta na no-ip.com a także o podanie czasu odświeżania IP naszego hosta. Zapyta nas też czy jesteśmy zza NATem aby wiedział które IP ma przesłać - w przypadku bycia za routerem oczywiście odpowiadamy twierdząco. Komenda &lt;i&gt;noip2 -h&lt;/i&gt; wyświetli nam dostępne polecenia.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
To by było na tyle jeżeli chodzi o zdalny dostęp, jednak miałem jeszcze napisać jak utworzyć na stronie www wskaźnik czy nasz serwer jest online - posłuży nad do tego prosty skrypt PHP który znalazłem w Internecie i zmodyfikowałem do własnych potrzeb. Znajdziecie go &lt;a href=&quot;http://wklej.to/a7B2&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;. W skrypcie należy w 2 miejscach wpisać swój alias noip lub dyndns a następnie cały skrypt wstawić na swoją stronkę np. do jakiegoś widgetu lub do nowej, czystej stronki PHP np. na &lt;a href=&quot;http://cba.pl&quot;&gt;cba.pl&lt;/a&gt; czy dowolnym innym serwerze ;)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Pozdrawiam! Dawid ;)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 06 Sep 2010 16:57:11 +0200</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2010/09/06/serwer-na-debianie-dostep-zdalny/</guid><category>Linux</category><category>serwer debian noip dyndns php</category></item><item><title>Listowanie plików w dropboxie</title><link>http://blog.dav4.pl/2010/08/25/listowanie-plikow-w-dropboxie/</link><description>&lt;p&gt;Napisanie tego wpisu przekładam całe wakacje, albo i nawet dłużej. Idzie jesień, na dworze chłodniej przez co nawet jazda na rowerze nie jest przyjemna wiec postanowiłem że zrobię to dziś, że dziś napiszę w końcu ten wpis :)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Jeżeli ktoś jeszcze nie wie - &lt;a href=&quot;http://www.dropbox.com/referrals/NTYyMTg0NTY5&quot;&gt;dropbox&lt;/a&gt; to dysk internetowy dostępny dla każdego, za darmo. Po rejestracji i pobraniu klienta otrzymujemy dysk o pojemności 2GB(który możemy zwiększać zapraszając znajomych). W systemie tworzy się folder który jest na bieżąco synchronizowany z serwerami dropboxa i innymi komputerami na których zainstalowaliśmy klienta i zalogowali się na nasze konto. W tym folderze otrzymujemy folder &lt;b&gt;public&lt;/b&gt; dzięki któremu możemy przesłać szybko dowolny plik naszemu znajomemu. Niestety dropbox ma jedną wadę, nie można przesłać komuś większej ilości plików na raz lub całego folderu jednak jest na to sposób - tym sposobem jest pydexer.&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/552/pyndexer/index.html&quot;&gt;Pyndexer&lt;/a&gt; to narzędzie stworzone w pythonie, które tworzy plik html z listą wszystkich plików w każdym folderze(w wer 1.0 w wybranym/wybranych folderach w Public), dzięki czemu za pomocą jednego linku możemy przesłać znajomym na przykład zdjęcia z imprezy czy wycieczki. Ja pyndexera używam głównie do wysyłania znajomym skanów lekcji/zadań i ten wpis jest głównie do nich kierowany, aby też mogli w tak łatwy sposób dzielić się zadaniami ;)&lt;br&gt;
Pisząc ten wpis spostrzegłem, że wyszła wersja 1.0 pyndexera. Wprowadza ona dość wiele zmian np. konfigurację w pliku INI i ustawianie które z folderów chcemy udostępnić. Obie wersje znajdziecie &lt;a href=&quot;http://dl.dropbox.com/u/552/pyndexer/index.html&quot;&gt;tutaj&lt;/a&gt;. Przez to że program jest w Pythonie, będzie on działał na każdej platformie, dla Linuxa i Mac'a pobieramy wersję w *.py, a dla Windowsa w *.py+kompilator Pythona lub gotową w *.EXE(być może będzie wymagane pobranie pliku DLL). Umieszczamy plik w folderze Public i uruchamiamy. W przypadku systemów unixowych będzie jeszcze potrzebne nadanie chmodu +x. Następnie wysyłamy link do pliku &quot;index.html&quot; z wybranego folderu znajomym. Po aktualizacji folderów/plików trzeba znów, ponownie uruchomić pyndexera aby zlistował dropboxa i zaktualizował pliki index.html. Pomoc znajdziemy w pliku _README-FIRST.html.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Na koniec chciał bym zaprosić do rejestracji z mojego &lt;a href=&quot;http://www.dropbox.com/referrals/NTYyMTg0NTY5&quot;&gt;linku polecającego&lt;/a&gt; - będzie to forma odwdzięczenia się ;P Dostaniemy wtedy po 250MB gratis :D&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 25 Aug 2010 21:54:05 +0200</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2010/08/25/listowanie-plikow-w-dropboxie/</guid><category>Ogólne</category><category>dropbox</category><category>listing</category><category>python</category></item><item><title>Serwer na Debianie - instalacja serwerów</title><link>http://blog.dav4.pl/2010/05/23/serwer-na-debianie-instalacja-serwerow/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/serwer/logo.jpg?dl&quot;&gt;&lt;br&gt;
W dzisiejszym wpisie opiszę pokrótce instalację podstawowych serwerów (www,ftp,smb) w systemie Debian. Jako że wpis jest kierowany do osób początkujących, opiszę też czym jest Webmin, jak go zainstalować i jak z niego korzystać.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
1. Instalacja serwera www, Php i MySQL. Apache to chyba najpopularniejszy serwer http. Pozwala nam on na publikowanie własnych stron w internecie bezpośrednio z naszego domowego serwera, ale też ułatwi do niego dostęp zdalny i zarządzanie nim poprzez przeglądarkę, dlatego warto go zainstalować. Jeżeli nie zaznaczyliśmy go podczas instalacji to w bardzo łatwy sposób można go zainstalować poleceniem &lt;b&gt;apt-get install apache2&lt;/b&gt;, jednak webmin potrzebuje też biblioteki PERL dlatego wydajemy polecenie &lt;b&gt;apt-get install apache2 php5 php-pear mysql-server-5.0 php5-mysql&lt;/b&gt; instalując przy tym apache, php, perl oraz bazę MySQL która z pewnością przyda się przy rozbudowanie naszego serwera.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
2. Instalacja serwera FTP. Serwer FTP w sieci domowej nie jest znów aż tak ważny, gdyż pliki będziemy udostępniać przez Otoczenie Sieciowe(o czym napiszę później), jednak przyda się on gdy będziemy chcieli dostać się do naszych plików z zewnątrz, np. z szkoły czy pracy. Aby zainstalować serwer ftp(proftpd) w systemie Debian w konsoli piszemy: &lt;b&gt;apt-get install proftpd&lt;/b&gt;.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
3. SAMBA to bardzo ważny element domowego serwera na Linuxie, odgrywa on ważną rolę w udostępnianiu plików gdyż dzięki niemu to udostępnianie w ogóle jest możliwe. SAMBA to rozbudowany system umożliwiający tworzenie udziałów i zarządzanie uprawnieniami dla nich. Aby zainstalować SAMBĘ wydajemy polecenie &lt;b&gt;apt-get install samba&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Wszystkie opisane powyżej serwery po zainstalowaniu będą pracować na standardowych ustawieniach. Zwykle po instalacji każdego z nich powinniśmy otworzyć plik konfiguracyjny danego serwera i ustawić tam jego parametry oraz ewentualnie ustawić odpowiednie opcje zabezpieczeń, jednak sprawie bezpieczeństwa poświecę osobny wpis, a konfigurację wykonamy poprzez Webmina.&lt;br&gt;
Webmin to potężne narzędzie które oferuję nam dostęp do bardzo wielu opcji konfiguracyjnych poprzez stronę www. Nie musimy bawić się w edycję plików konfiguracyjnych i wydawaniu poleceń gdyż po instalacji Webmina, za pośrednictwem strony www skonfigurujemy opisane powyżej serwery a także wykonamy mnóstwo innych poleceń. Wyczerpujący opis instalacji Webmina zanjdziemy na &lt;a href=&quot;http://www.ubucentrum.net/2009/01/webmin-dla-pocztkujcego-administratora.html&quot;&gt;ubucentrum&lt;/a&gt; . Po zainstalowaniu Webmina i zalogowaniu się do niego możemy wejść w zakładkę Serwery i skonfigurować sobie własne serwery wg. potrzeb. Interfejs Webmina jest po Polsku więc nie powinno być z tym problemu. W tym wpisie to już tyle, życzę powodzenia i pozdrawiam!&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 23 May 2010 17:27:36 +0200</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2010/05/23/serwer-na-debianie-instalacja-serwerow/</guid><category>Linux</category><category>debian</category><category>samba</category><category>wemin</category><category>apache</category></item><item><title>Serwer na Debianie - ciąg dalszy</title><link>http://blog.dav4.pl/2010/05/06/serwer-na-debianie-ciag-dalszy-1/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://dl.dropbox.com/u/6218456/serwer/logo.jpg?dl&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
W dzisiejszym wpisie chciałbym przedstawić kilka wskazówek które mogą się przydać osobą które też chcą zrobić pożytek z starego, nie używanego i zakurzonego komputera i zrobić z niego jakiś domowy serwer.&lt;br&gt;
Od czegoś trzeba zacząć, więc najpierw sprawdźmy konfigurację tego naszego starego komputera. Myślę że dla Debiana spokojnie wystarczy 128Mb ram albo i nawet mniej, jednak im więcej tym lepiej. Oczywiście mówię tu o instalacji bez Xów czyli bez środowiska graficznego bo po co nam w serwerze środowisko graficzne ? Środowisko graficzne pobiera znaczną część pamięci ram, dlatego zalecane jest aby mieć jej nieco więcej jeżeli chcemy je instalować. Jeżeli chodzi o procesor to Debian też nie ma jakiś specjalnych ograniczeń i powinien się zainstalować nawet na 133Mhz. Dysk twardy na którym będzie zainstalowany Debian myślę że powinien mieć minimum 1Gb wolnego miejsca, jednak tu też lepiej aby mieć go więcej, lub mieć dodatkowy jeżeli chcemy aby nasz domowy serwer spełniał funkcję serwera NAS czyli domowego serwera plików oraz zasysał coś z Rapida czy Torrentów. Nic nie szkodzi na przeszkodzie aby podłączyć dodatkowy dysk, dysk zewnętrzny na USB czy dysk SATA do kontrolera SATA na PCI, kernel Linuxa na pewno sobie poradzi z każdą pamięcią masową, jednak ograniczeniem bowiem może być płyta główna. Starsze płyty główne miały ograniczenie pojemności dysku twardego IDE(ATA/PATA) do 120Gb, dlatego lepiej sprawdźmy taki dysk przed kupnem. Warto też zadbać aby zasilacz który będzie w komputerze który niejednokrotnie pewnie będzie działał 24h na dobę wypuszczał odpowiednie napięcia na wyjściach, czyli zmierzyć je miernikiem. W Internecie łatwo można taki opis mierzenia napięć znaleźć. Nie chcieli byśmy chyba utracić naszych danych z powodu awarii zasilacza, nie ? Z moich obserwacji wynika że starsze komputery nie były tak podatne na wahania napięć jak te współczesne, nie wiem, może po prostu dawniej zasilacze były lepiej produkowane ale w obecnych czasach wiele problemów powodują właśnie zasilacze które wypuszczają napięcia nie zgodne z normą ATX.&lt;br&gt;
Kolejnym ważnym elementem naszego domowego serwera jest karta sieciowa. Najlepiej aby była ona na PCI bądź zintegrowana z płytą główną. Tutaj też Linux powinien sobie z każdą kartą poradzić. U mnie są 2 karty sieciowe, jedna 100Mb Realteka na PCI która działa znakomicie oraz 10Mb 3Com’a na ISA którą Debian wykrył podczas instalacji ale później nie udało mi się już jej uruchomić. Jeżeli wszystko mamy gotowe możemy przejść do instalacji. Znakomity opis instalacji znajdziecie &lt;a href=&quot;http://debian.linux.pl/threads/743-PORADNIK-Instalacja-Debiana&quot;&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Może jeszcze wytłumczę co to są repozytoria, mianowicie repozytoria to tak jak by baza programów i aktualizacji do systemu. W Windows jesteśmy przyzwyczajeni że jak chcemy zainstalować Firefoxa wchodzimy na firefox.pl, ściągamy instalkę i instalujemy. W Linuxie ze względu na to że nie każda dystrybucja jest z każdą w pełni kombatybilna ze względu na zależności istnieją menadżery pakietów, w Debianie i Ubuntu jest nim DPKG wraz z Aptem i Aptitude i skojarzony z nimi plik DEB, w innych dystrybucjach są inne menadżery pakietów i inne formaty plików instalacyjnych, jednak menadżer pakietów to też ta wielka baza oprogramowania o której już pisałem. Wystarczy jedno polecenie i na nasz dysk ściąga się i instaluje wybrany przez nas program, jednak warunkiem jest to, że musimy mieć repozytoria danego programu w systemie. W takim jednym linku który dodajemy do sources.list możemy znaleźć tysiące aplikacji, wiele producentów oprogramowania jak Adobe(z Flashem), Opera czy Skype wydają własne repozytoria aby użytkownicy jak najszybciej mogli zaktualizować oprogramowanie do najnowszej wersji bezpośrednio po wydaniu go przez producenta.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Po instalacji warto od razu dodać repozytoria, w tym celu otwieramy w tekstowym edytorze tekstu NANO plik sources.list z /etc/apt/ poleceniem: &lt;i&gt;&lt;b&gt;nano /etc/apt/sources.list&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; na koncie roota. Usuwamy z niego wszystko i wpisujemy tam(bądź wklejamy gdy mamy Xy) adresy repozytoriów z &lt;a href=&quot;http://debian.linux.pl/threads/1408-Wpisy-w-pliku-etc-apt-sources.list&quot;&gt;http://debian.linux.pl/threads/1408-Wpisy-w-pliku-etc-apt-sources.list&lt;/a&gt; zgodnie z posiadaną dystrybucją – obecnie najnowsza, stabilna wersja to Lenny.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Rozumiem że dla niektórych ta czynność może być kłopotliwa gdyż nie mogą ich po prostu wkleić, dlatego warto zainstalować serwer SSH, robimy to poleceniem „&lt;i&gt;&lt;b&gt;apt-get install ssh&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;”. Podstawowa konfiguracja sieci odbywa się podczas instalacji systemu, dlatego nie będę jej tutaj przedstawiał, po prostu w większość sieci domowych jest router, a router ma DHCP i IP i DNSy jest przydzielane automatycznie. Teraz z innego komputera w sieci, ściągamy program PuTTY pod Windows, wklepujemy tam IP naszego serwera(aby je sprawdzić wpisujemy na serwerze „ifconfig”) i zaznaczamy kropkę obok SSH. Klikamy na Open. Po chwili powinna wyskoczyć prośba o podanie loginu do naszego serwera. Wklepujemy root[enter] hasło i znów [enter]. Teraz możemy już odłączyć monitor od naszego serwera i postawić go np. pod schodami czy na strychu, bowiem mamy do niego dostęp zdalny, jednak IP jest przydzielane dynamicznie. Możemy je ustawić na sztywno w pliku &lt;b&gt;&lt;i&gt;/etc/network/interfaces&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; jednak ja polecam zalogować się do panelu routera i tam ustawić przydzielanie DHCP wg adresu Mac karty sieciowej, ja tak zrobiłem. Jest to wg. Mnie wygodniejsze. Teraz wystarczy wydać polecenie &lt;b&gt;&lt;i&gt;nano /etc/apt/sources.list&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; w Putty. Repozytoria kopiujemy do schowka z strony podanej wcześniej, usuwamy wszystkie z pliku sources.list i prawym przyciskiem wklejamy je w oknie Putty. Potem tylko Ctrl+o aby zapisać i Ctrl+x aby zamknąć. Teraz odświeżamy repozytoria poleceniem &lt;b&gt;&lt;i&gt;apt-get update&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; i aktualizujemy system poleceniem &lt;b&gt;&lt;i&gt;apt-get dist-upgrade&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;. System jest teraz gotowy do instalacji dodatkowych programów i usług, a o tym jak tego dokonać dowiecie się w następnym wpisie.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 06 May 2010 20:36:13 +0200</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2010/05/06/serwer-na-debianie-ciag-dalszy-1/</guid><category>Linux</category></item><item><title>Domowy Serwer na Debianie</title><link>http://blog.dav4.pl/2010/03/21/domowy-serwer-na-debianie/</link><description>&lt;p&gt;W dzisiejszym wpisie chciał bym napisać trochę o moich planach związanych z pewnym komputerem(którego niektórzy nazwali by już zabytkiem bo XP ledwo co na nim działa) którego dostałem od kumpla bez ramu i dysku twardego. Jest to dość leciwa maszynka, lecz wciąż działa. Jej konfiguracja jest następująca:&lt;br&gt;
- Gigabyte GA-6BA&lt;br&gt;
- Pentium 2 400Mhz&lt;br&gt;
- 416Mb SDRAM(256Mb+64Mb+64Mb+32Mb) – kupiłem od kumpla za 5zł ;)&lt;br&gt;
- HDD 10Gb - również od kumpla za 5zł ;P - karta LAN 10Mbit/s firmy 3COM na ISA oraz jakaś na realteku 100Mbit/s na PCI od znajomego za free&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Zainstalowałem w tym sprzęcie Debiana i podłączyłem go crossem z swoim PC. System wstaje dość długo ale działa fajnie i łącze się z nim poprzez SSH z swojego PC. Moim celem jest utworzenie małego domowego serwera, który by czasem coś zassał z RapidShare(nie trawię P2P bo trzeba coś udostępniać a to większy &quot;grzech&quot; w świetle prawa) i który by sprawdzał temperaturę np. na zewnątrz, w kotle CO, w moim pokoju i publikował te dane na stronie www dla prywatnych celów w formie ładnych statystyk.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Pisałem już że lubię RapidSharę ale nie pisałem że mam łącze z dynamicznym IP(orange freedom = neostrada) a co za tym idzie modem na USB. Na PC korzystam z programu jDownloader + AutoConnect – rozłącza mi on i podłącza Internet ponownie po skończeniu pobierania linka(parta). Takie coś też chciał bym uczynić na tym komputerze pod Debianem. Jako że modem jaki posiadam to Sagem F@st 800 który ma sterowniki pod większość systemów(Windows, Linux, Mac OS X) będę mógł go użyć do podłączenia Internetu do tego mojego „serwera”. Ale zaraz! Przecież kontroler USB w płycie głównej mam padnięty! No właśnie, dlatego zakupiłem kontroler USB na PCI na Allegro na układzie NECa bo ponoć one najlepsze. I co ? I nie działa! Odesłałem go i czekam aż mi wymienią. Na PC kiedyś pod Ubuntu miałem fajny skrypt w Ruby który pobierał link a następnie zmieniał IP i chcę go też użyć pod Debianem. Mógł bym kupić sobie Router ale w przypadku routera więcej zabawy było by właśnie z zmianą IP, ten serwer będzie pełnił właśnie funkcję routera. Jak będę miał kontroler USB to podłączę też pod niego pendrive lub jakiś dysk zewnętrzny bo ten dysk 10Gb to na maszynę pobierającą troszkę mało.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Piec CO mam umieszczony 2 kondygnację niżej od swojego pokoju więc chciał bym sobie nieco ułatwić tym życie a przy tym jest z tworzeniem tego wszystkiego fajna zabawa. Pomysł ten powstał podczas przeglądania elektrody i napotkaniu na ten temat: &lt;a href=&quot;http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1149891.html&quot;&gt;http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1149891.html&lt;/a&gt; Nie wiem dokładnie jak ten Pan to wszystko utworzył , na jakich czujnikach i na jakich układach jednak ja już wiem że posłużę się czujnikami DallasSemiconductor DS1820 które pracują na magistrali 1-Wire, dzięki temu na jednym kablu może być wpiętych kilkanaście czujników. Pod Linux istnieje program Digitemp który szczytuje te wartości i w bardzo łatwy sposób można te dane zapisać w bazie MySQL a potem opublikować je na WWW.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
To wszystko to na razie tylko plany jednak bardzo bym chciał je zrealizować, jednak muszę jeszcze poszerzyć swoją wiedzę bo nie wiem czy tak długi kabel nie będzie miał strat. Muszę też zakupić te wszystkie czujniki i elementy do zbudowania tego układu COM&amp;lt;==&amp;gt; 1-Wire. Będę tu pisał o postępach, bo na moim blogu tak pusto ;p&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 21 Mar 2010 20:05:32 +0100</pubDate><guid>http://blog.dav4.pl/2010/03/21/domowy-serwer-na-debianie/</guid><category>Linux</category><category>debian linux serwer</category></item></channel></rss>
