Jakiś czas temu w moje ręce wpadł archaiczny już komputerek(pentium 2 400mhz, bodajże 128mb sdram). Jako że chodzę do technikum informatycznego, dostałem od kilku znajomych resztę części (kilka kości sdram, hdd 10gb, kartę sieciową) i tak oto miał powstać serwer domowy. Miał on zasysać pliki(np. różne Linuxy ;) w nocy, a dodatkowo pełnić funkcję serwera http, php, mysql, miała to być maszyna do nauki Linuxa i programowania i tak rzeczywiście było. Pełnił on różne funkcję, ale najważniejszą jego funkcją było sprawdzanie czy na stronie lockerz.com odbywa się wymiana nagród. Używałem do tego celu zmodyfikowanego przez mnie pythonowego skryptu RestockerZ. Powiadamiał on mnie i znajomych przez GG a mnie dodatkowo pikaniem z głośnika systemowego. Mój bot zostawał odpalany w dniach wielkiego oczekiwania i komputer dawał sobie radę, do czasu gdy padł w nim zasilacz. Na początku myślałem że to dysk twardy bo było słychać jak przestaje szumieć i w tym samym momencie tracę połączenie via ssh ale po diagnozie okazało się że winowajcą jest zasilacz. Tamten dysk 10GB od czasu rozpoczęcia zwiech spowodowanych zasilaczem nie pożył już długo, jego miejsce zajął IBM 15GB. Nie musiałem długo szukać, aby dostać od znajomego zasilacz, tym zasilaczem był CODEGEN(tak, wiem jakie to zasilacze…) i na tym zasilaczu komputer działa jako tako do dnia dzisiejszego, tzn. działa kiedy go włączę bo na tym zasilaczu boję się zostawić go nawet na noc. W dodatku oba dyski ciche nie są. Dostałem też kartę wifi(B) na PCI którą usiłowałem odpalić pod Debianem aby komputer przełożyć w przyszłości w inne miejsce, niestety bezskutecznie. Skoczyło się na tym że zainstalowałem na tym sprzęcie Windowsa XP PRO i jako tako daje sobie radę, ale osobiście doszedłem do wniosku że mój stacjonarny PC spokojnie sobie radzi z Ubuntu i Win7 to i z funkcjami które wykonywał serwer też sobie poradzi, nie jest to coś aż tak wymagającego. W dodatku będzie ciszej. Prace nad serwerem zostają zakończone, jednak zostałem poproszony o napisanie jak skonfigurować XP pod taki serwer a także jak uruchomić komputer bez klawiatury i właśnie o tym dziś napiszę ;)
Jeżeli widzimy taki, lub podobny komunikat podczas gdy uruchamiamy komputer bez podłączonej klawiatury, a na przykład chcemy go schować w jakimś miejscu(pamiętajcie o odpowiedniej wentylacji ;) mamy kilka wyjść:
1. Wyłączenie w BIOSie opcji która odpowiada za kontrolowanie błędów i wstrzymywanie dalszego uruchamiania komputera do czasu naciśnięcia klawisza(Halt on..) . U mnie jest ona tu:
Przy okazji możemy poszukać w opcjach zasilania opcji odpowiedzialnej za to czy komputer ma się uruchomić po powrocie zasilania(AC Back Function) i skonfigurować wedle uznania.
2. Jeżeli nie posiadamy w BIOSie tej funkcji (a czasami jej niema, szczególnie w tych markowych komputerach np. HP) to pozostaje nam rozkręcić starą, nie używaną klawiaturę, odłączyć od kontrolera tasiemkę i powstały kontroler z kablem zapakować w coś(np. w gumki termokurczliwe) i schować obok naszego serwera lub do jego wnętrza.
3. Jeżeli posiadamy licencję na lutownicę można jeszcze spróbować tego :D
Konfiguracja Windows XP do pracy jako domowy serwer:
W niektórych przypadkach Windows XP w domowym serwerze może mieć sens. Nie każdy chce się uczyć Linuxa i bawić się w konsoli, skoro można to wyklikać. Windows XP nie ma też znów aż tak wielkich wymagań w dobie dzisiejszych komputerów, bez problemu poradzi sobie z uTorrentem, jDownloaderem, udostępnianiem plików i drukarek w sieci na starszym sprzęcie(mój sprzęt zdecydowanie jest za stary) bądź na jakieś niedrogiej platformie opartej o procesor Intel Atom. Powstał nawet Windows Home Server oparty o Windows Server 2003 który jest właśnie kierowany do domowych serwerów - NASów, które mają przechowywać pliki ale też zarządzać całą siecią domową. Niestety ten system trudno kupić w Polsce ;/ Może nowa wersja oparta o 2k8r2 to zmieni ? Zobaczymy.
1. Wyłączanie niepotrzebnych usług.
Klikamy w Start → Uruchom → wpisujemy „services.msc” → OK. Pojawia nam się konsola MMC. Odnajdujemy tutaj usługi z których na pewno nie będziemy korzystać. Zwolni nam to troszkę ramu. Polecam wyłączenie usługi Kompozycje, Usługi indeksowania i Windows Audio. W razie potrzeby można wyłączyć inne usługi, ale nie przesadzajmy bo mogą być problemy ;) Najpierw zapytajmy wujka Google czy daną usługę można wyłączyć.
2. Uruchamianie Pulpitu zdalnego.
Przechodzimy do Panelu Sterowania, następnie do apletu System, zakładki Zdalny. Tam zaznaczamy drugą fajkę, możemy tam też skonfigurować użytkowników którzy będą mieć dostęp zdalny.

Nie zapomnijmy o tym, że nasz komputer musi mieć stałe IP lub przydzielane z routera po adresie MAC, no i pamiętajmy też o odblokowaniu w routerze portu 3389 jeżeli chcemy mieć dostęp z zewnątrz. Konto musi posiadać hasło. Aby dostać się zdalnie z innego komputera w sieci należy uruchomić klienta Pulpitu Zdalnego, którego znajdziemy w menu start – programy - akcesoria – Podłączanie Pulpitu Zdalnego. Tam podajemy adres IP naszego serwera i nawiązujemy połączenie. Jeżeli wydajność RDP nas nie zadowala możemy skorzystać z innych rozwiązań:
- VNC
- TeamViewer(umożliwia zestawianie połączenia nawet będąc zza NATem, wewnątrz LANu nie korzysta z swoich serwerów, poza owszem ;)
3. Ustawianie automatycznego logowania
W niektórych przypadkach może zajść potrzeba automatycznego zalogowania użytkownika w systemie, np. aby odpalił się jDownloader lub aby sterowniki nawiązały połączenie wfi(te które mają własny panel i nie korzystają z usługi konfiguracji zerowej sieci bezprzewodowej uruchamiają się dopiero po zalogowaniu). Windows automatycznie loguje użytkownika bez hasła, ale my musimy posiadać hasło ze względu na RDP(P. Zdalny) i komputer o nie woła, ale jest na to sposób. W okienku Uruchom wpisujemy „control userpasswords2”. Odznaczamy tam pierwszą fajkę, klikamy OK. Powinien pojawić się monit o wpisanie hasła a więc je wpisujemy. Od teraz system automatycznie będzie logował użytkownika.

4. Konfiguracja interfejsów www.
Programy takie jak jDownloader czy uTorrent posiadają swój interfejs www. Nie będę tutaj opisywał konfiguracji tych programów, jest to dość proste, pamiętajmy tylko aby interfejsy pracowały na różnych od siebie portach, oraz aby zapora tych portów nie blokowała. Aby dostać się zdalnie do panelu uTorrent na serwerze o IP 192.168.1.20 pracującym na porcie 88 wpisujemy w pasku adresu: 192.168.1.20:88/gui. W przypadku jDownloadera który pracuje np. na porcie 8989 wystarczy 192.168.1.20:8989.
5. Zabezpieczenie serwera.
Nic nie stoi na przeszkodzie aby nasz serwer był również routerem. W windows XP banalnie można połączenie internetowe udostępnić. W dodatku istnieją programy do konfiguracji prędkości klientów, nie jest to może zbyt wydajne i bezpieczne rozwiązanie ale bardzo proste w konfiguracji. W takim wypadku polecam instalację pakietu antywirusowego wraz z zaporą np. Comodo Internet Security. Jeżeli nasz serwer będzie zza NATem naszego routera powinien wystarczyć prosty antywirus np. AVG lub Avira. Zaporę można(choć nie trzeba) pominąć i korzystać z systemowej.